|
CORDOBA - prośba o opinie
| 2008-03-14 08:23:49 |
CORDOBA - prośba o opinie |
ChOpLaCz |
Witam,
Noszę się z zamiarem CORDOBY.
Na pewno będzie to coś po przejściach
(ok. 10 lat). Byłbym wdzięczny za wszelkie
sugestie. Awaryjność, spalanie, wygoda...
pozdr
BTW. Jest jakieś dobre forum poświęcone
tylko Cordobie?
|
| 2008-03-14 09:34:32 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
KOWBI |
On Fri, 14 Mar 2008 08:23:49 +0100, ChOpLaCz wrote:
> Witam,
>
> Noszę się z zamiarem CORDOBY.
> Na pewno będzie to coś po przejściach
> (ok. 10 lat). Byłbym wdzięczny za wszelkie
> sugestie. Awaryjność, spalanie, wygoda...
>
> pozdr
>
> BTW. Jest jakieś dobre forum poświęcone
> tylko Cordobie?
Mam Cordobe od 5 miesicy, jestem z niej bardzo zadowolony, spelnia moje
oczekiwania, brakuje mi w niej tylko klimatyzacji, poza tym auto bez
zadnych zarzutow. Silnik 1.4 benzynka - mialem ja zgazowac, ale
zrezygnowalem, po porzedim aucie wiem ze gaz to nie jest dobre rozwiazanie
dla auta. Reasumujac, wygodne, funkcjonalne (duzy bagaznik) auto. Jak
najbardziej polecam.
Co do forum o Cordobie, tez szukalem w sieci, niestety nie znalazlem forum
poswieconego tylko temu modelowi seata. Postanowilem zrobic takie forum,
adres http://cordoba.outsite.pl - chetnych do tworzenia/rozkrecenia tego
forum zapraszam do wspolpracy. Prosze pisac na priv.
Pozdrawiam
--
KOWBI |
| 2008-03-14 09:53:06 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
ChOpLaCz |
> Mam Cordobe od 5 miesicy,
A który rocznik?
---
> Silnik 1.4 benzynka
Ile pali?
---
> - mialem ja zgazowac, ale zrezygnowalem, po porzedim aucie
> wiem ze gaz to nie jest dobre rozwiazanie dla auta.
No właśnie. Słyszałem takie opinie, że - owszem, fajnie póki
się kręci, ale wyższa temperatura pracy + "wysuszanie" motoru
(co za tym idzie okablowanie, kolektory) dają wycisk i 9 na
10 stojących (u niego - ma spory warsztat) wózków z dolegliwościami
typu nierówna praca, gaśnie, zrywa, szarpie to właśnie gazówki.
Że prędzej czy później gazowanie poczuje sie na nerwach i serwisach.
Odradzał.
---
Thx za namiary na forum.
pozdr
|
| 2008-03-14 20:37:07 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
fantomasz |
Dnia Fri, 14 Mar 2008 08:23:49 +0100, ChOpLaCz napisał(a):
> Witam,
>
> Noszę się z zamiarem CORDOBY.
> Na pewno będzie to coś po przejściach
> (ok. 10 lat). Byłbym wdzięczny za wszelkie
> sugestie. Awaryjność, spalanie, wygoda...
>
> pozdr
>
> BTW. Jest jakieś dobre forum poświęcone
> tylko Cordobie?
Mam co prawda Ibizę, ale Cordoba to przecież Izka, której się coś do d...
przykleiło ;-)
Moje auto jest z lipca 1997, silnik 1.4 AEX benz., topowa wersja
wyposażenia SXE. Awaryjność nie występuje, wymieniam tylko części zgodnie z
ich zużyciem. Auto ciche, dość żwawe, ekonomiczne. Części nie są drogie.
Plusem Cordoby jest większy bagaźnik. Propnowałbym wersję 4 drzwiową.
Spalanie w cyklu mieszanym, z przewagą miasta i dużą ilością krótkich
(poniżej 4 km) tras - latem 6,5 l/100 km (z włączoną klimą), zimą 7,0
l/100km. Nie planuję gazowania auta.
Pozdr.,
f. |
| 2008-03-14 22:45:38 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
KOWBI |
Dnia 14-03-2008 o 09:53:06 ChOpLaCz napisał(a):
>
>> Mam Cordobe od 5 miesicy,
>
> A który rocznik?
2000 rok
>
>> Silnik 1.4 benzynka
>
> Ile pali?
Nie jestem jakims maniakiem oszczednosci, w cyklu mieszanym do 8l na 100 km |
| 2008-03-21 21:27:46 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
Krzycek |
Moi Drodzy,
Jestem użytkownikiem Seatów od 12 lat. Najpierw Ibiza, potem Cordoba,
Toledo, teraz Alhambra.
Moja opinia o temarce jest raczej jednoznaczna: to wspaniałe auta, ale pod
jednym warunkiem: NIE STARSZE NIZ 5 LAT.
Wszystkie z nich kupowałem jako nówki w salonie. Pierwsze 4 lata każdego
modelu to na prawdę udany czas. Ale potem zaczynają się problemy: rośnie
spalanie, pojawiają się pierwsze awarie...
Jeśli mogę coś doradzić to NIE KUPUJ STARYCH AUT. Wiadomo, ze są tańsze od
nowych i to potrafi przyciągać. Ale pomyśl: kupisz taniej a potem będziesz
tylko dokładał i dokładał. No chyba, że trafisz na wyjątkowo udany
egzemplarz...
Jeśli chodzone to może jakiś japoniec? honda? trzy diamenty? A może
szwedzkie? Są nie do zajechania..
k.
Użytkownik "ChOpLaCz" napisał w wiadomości
news:frd96l$895$1@inews.gazeta.pl...
> Witam,
>
> Noszę się z zamiarem CORDOBY.
> Na pewno będzie to coś po przejściach
> (ok. 10 lat). Byłbym wdzięczny za wszelkie
> sugestie. Awaryjność, spalanie, wygoda...
>
> pozdr
>
> BTW. Jest jakieś dobre forum poświęcone
> tylko Cordobie?
|
| 2008-03-26 22:40:21 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
didel |
>
> Jeśli mogę coś doradzić to NIE KUPUJ STARYCH AUT. Wiadomo, ze są tańsze od
> nowych i to potrafi przyciągać. Ale pomyśl: kupisz taniej a potem będziesz
> tylko dokładał i dokładał. No chyba, że trafisz na wyjątkowo udany
> egzemplarz...
> Jeśli chodzone to może jakiś japoniec? honda? trzy diamenty? A może
> szwedzkie? Są nie do zajechania..
Kolega chyba ma na myśli stare polskie fiaty.
Sam jeżdże od 4 lat seatem cordoba(etedy zakupiony w salonie)
do dzisiaj wymieniałem tylko 2 razy żarówki z przodu + świece+opony i oleje
(75kkm)
----------
Pewne fakty dają do myślenia
|
| 2008-03-30 00:01:15 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
Piotr Kalinowski |
ChOpLaCz pisze:
> Witam,
>
> Noszę się z zamiarem CORDOBY.
> Na pewno będzie to coś po przejściach
> (ok. 10 lat). Byłbym wdzięczny za wszelkie
> sugestie. Awaryjność, spalanie, wygoda...
>
Od pół roku mam Cordobę 1.9 diesel, rocznik 1995. Ma wspomaganie
kierownicy i szyberdach, ale poza tym żadnych bajerów.
Spalanie niskie (ok. 4,6 l/100 km poza miastem), duży bagażnik, ale że
jest to sedan, to wejście do bagażnika jest niezbyt duże i np. pralkę
wiozłem na tylnym siedzeniu.
Awaryjność? Spaliła mi się świeca, to ją wymieniłem. Jeśli 12-letni
samochód chodzi bez większych zastrzeżeń, to chyba nie może to być auto
awaryjne. Zwłaszcza, że silnik ma Volkswagena.
Ogólnie fajne auto
Pozdrawiam |
| 2008-03-30 00:05:33 |
Re: CORDOBA - prośba o opinie |
Piotr Kalinowski |
Krzycek pisze:
> modelu to na prawdę udany czas. Ale potem zaczynają się problemy: rośnie
> spalanie, pojawiają się pierwsze awarie...
>
> Jeśli mogę coś doradzić to NIE KUPUJ STARYCH AUT. Wiadomo, ze są tańsze od
> nowych i to potrafi przyciągać. Ale pomyśl: kupisz taniej a potem będziesz
> tylko dokładał i dokładał. No chyba, że trafisz na wyjątkowo udany
> egzemplarz...
Akurat. Po prostu stare trzeba kupować ostrożnie. Nie byle co, tylko
porządne marki. I lepiej się znać, albo (jak w moim przypadku), mieć
kogoś znajomego, kto się zna.
Używany samochód w niezłym stanie możesz kupić w okolicach 10 tys. zł.
Ciekawe, czy uda Ci się dołożyć do niego tyle, żeby wyszło więcej niż
nowy... A nowe w eksploatacji są przecież droższe - przeglądy w
autoryzowanych serwisach itp.
Zgodzę się tylko z tym, że nowe są zwykle mniej awaryjne.
Pozdrawiam |
|